Zaznacz stronę

DOJRZAŁOŚĆ…

O niej mówi się wiele… I czasem na tym się kończy.
Inni pragną, poszukują…
I są też tacy co się jej boją, uciekają od niej…

A ona cierpliwa, pełna miłości ROZKWITA w NAS.

Gdy owoc jabłoni jest dojrzały w pełni uwalnia je aby służyło ziemi, zwierzętom, robakom, człowiekom…

I z tą nasza dojrzałością jest podobnie… Gdy będziemy gotowi coś puścić, uwolnić, oddać, ukochać ona pochwyca nas w służbę.

Mówi się o dojrzałości mentalnej, emocjonalnej czy fizycznej lecz jest JESZCZE DOJRZAŁOŚĆ DUSZY, która obejmuje te trzy pierwsze i jeszcze coś, coś większego… W przestrzeni osobistej jak i kolektywnej…

Do takiej dojrzałości potrzeba nam STANĄĆ, WYBRAĆ SIĘ W PODRÓŻ – być może już w niej jesteś…

Przyzwyczajeni do znanych wcześniej sposobów radzenia sobie z trudnościami w tej dojrzałości potrzeba nam inaczej bo tu nie zadziała nic co znamy. Tu trzeba nam wystać z całą naszą MOCĄ płynąca z przestrzeni SERCA.

Dlatego im bardziej dbamy o czystość będąc w PRAWDZIE i HARMONII z prawami wszechświata tym łatwiej i w wielkiej sile, UKORZENIENI możemy BYĆ pełni ŻYCIA w życiu.

Możemy trwać w służbie dla swoich rodzin, przyjaciół, plemienia, dla ŻYCIA które nami TAŃCZY.

Dnia Pełnego DOJRZAŁOŚCI 😁💚

Sławomir Gęściak

www.NatAya.pl